Poklepał mnie po policzku i uścisnął mnie mocno

2010
02.11

Ale Guru-dźi znał moją duszę, poznał nawet te malusieńkie, ukryte gdzieś głęboko w moim wnętrzu twarde węgielki, których nigdy nikomu nie pokazywałem. On znał tę słabość i tęsknotę, które zalegały po czarną powierzchnią. Teraz trwał w wyczekiwaniu, oczekując, co powiem.

-              Jesteś niemową? – zapytał. – Nie potrafisz mówić?

Przez moją twarz przemknął uśmiech. To było niemądre, ale bardzo mnie to rozbawiło, że uznał mnie za niemowę. Klęczałem i uśmiechałem się. Read the rest of this entry »

nikt nie potrafił mnie rozpoznać

2010
02.11

Nie, nie, poślubił mnie mojemu mężowi. Sukumarowi.

-              Sukumar to Indus?

-              Nie, on też jest Niemcem. To po spotkaniu z nim zostałam uczennicą Guru-dźi. A potem Guru-dźi udzielił nam ślubu.

-              I dał ci nowe imię.

-              Jestem Sita.

-              To bardzo dobre imię.

-              Guru-dźi mówi, że to dobry wzór. Read the rest of this entry »

Ciekawe dodatki

2010
02.11

Słuchajcie sercem – powiedział. – Rozum może stanąć na drodze do wiedzy, jak strażnik z lathi. Logika ma swoją wartość, jest potężna, korzystamy z niej każdego dnia. Dzięki niej panujemy nad tym naszym światem, ona umożliwia nam codzienną egzystencję. Ale nawet sama nauka mówi nam, że codzienna logika nie jest w stanie opisać rzeczywistości świata, w którym żyjemy. Czas kurczy się i rozszerza, jak wytłumaczył nam Einstein. Przestrzeń się zakrzywia. Poniżej poziomu atomu cząstki przechodzą przez siebie, jedna cząstka w tym samym momencie istnieje w dwóch miejscach. Sama rzeczywistość, ta prawdziwa rzeczywistość, jest wizją szaleńca, halucynacją, z jaką nie potrafi poradzić sobie mały, pojedynczy ludzki umysł. Read the rest of this entry »

potrzebowałem jego obecności

2010
02.11

Siedziałem jak pilny uczeń, słuchając jego nauk. Mówił o naszych czasach, o niepokojach, które trapią nasz świat.

- Nie obawiajcie się – powiedział tym swoim grzmiącym językiem hindi, symultanicznie tłumaczonym na niemiecki. – Przez kilka ostatnich stuleci słyszeliście, jak ludzie mówią o „postępie”, ale widzieliście tylko cierpienie i zniszczenia. Przeraża was sama nauka, jej zachłanność i amoralna siła. Wasi politycy powtarzają, że jest coraz lepiej, ale wy widzicie, że jest coraz gorzej. I opanowuje was strach. Mówię wam, nie obawiajcie się. Zbliża się czas wielkich zmian. To jest nieuniknione, niezbędne, nadejdzie, bo musi nadejść. A znaki tych zmian są wszędzie wokół nas. Read the rest of this entry »

Bardzo fajne gry edukacyjne

2010
02.11

Mu sieli mieć jakieś solidne informacje. Kto mógł im je przekazać? Sulejman Isa i jego ludzie? A może policja miała własnych informatorów, gdzieś wysoko w naszej firmie? To było bardzo możliwe. Będziemy musieli to sprawdzić. Ale teraz miałem inny, bardzo pilny i nie cierpiący zwłoki problem. Nasza operacja przerzutu ziemniaków nie powiodła się. Trzeba powiadomić naszego klienta. Musiałem skontaktować się z Guru-dźi.

Guru-dźi po raz kolejny przepowiedział moją przyszłość i tym razem uratował mi życie. Read the rest of this entry »

o dziesiątej organizują konferencję prasową

2010
02.11

Byłem zlany potem. Wróciłem na jacht, stojący na wodach w okolicy Phuket, i chociaż pilnowano mnie i strzeżono ze wszystkich stron, zdawałem sobie sprawę z powagi sytuacji. Mieliśmy problem. A Kulkarni bardzo wyraźnie starał się uzmysłowić mi, jak wielki on jest. W tym momencie żałowałem, że K. D. Jadaw przeszedł na emeryturę, że to już nie on prowadzi moje sprawy z ramienia ich organizacji. On był człowiekiem praktycznym, rozumiał nasze potrzeby. A ten sukinsyn Kulkarni rozmawiał ze mną, jakbym był jakimś małym chłopaczkiem, przyłapanym z kradzionym towarem. Read the rest of this entry »

nagle zrobił się surowy jak szkolny nauczyciel

2010
02.11

Chodzi o nasz handel ziemniakami – odparł. Handel ziemniakami oznaczał nasze związane z przerzutem broni działania, które prowadziliśmy dla Guru-dźi. Już od lat tym się zajmowaliśmy, ściągając na wybrzeże Konkanu dostawy broni i amunicji, a potem przekazują je jego ludziom, którzy transportowali to dalej. – Dowiedzieli się o tym. Przejęli jedną z naszych dostaw.

-              Kto taki?

-              Ludzie z Delhi. – A to oznaczało Dineśa Kulkarniego, znanego również jako pan Dźoszi, i jego organizację, a w związku z tym ten maderćod rząd Indii. Read the rest of this entry »

jak inwestować pieniądze

2010
02.11

Zoja powiedziała, że teraz jestem przystojny, że gdybym chciał, mógłbym zostać gwiazdą filmową. Wiedziałem, że mój wygląd się poprawił, że tak młodo nigdy jeszcze nie wyglądałem i że moje rysy się wyostrzyły. Ale ona marzyła o spotkaniu z Arnoldem, a czy mógłbym być tak umięśniony jak Terminator? Jeśli Terminator nachodził ją w snach, nawet kiedy spała tuż przy mnie, czy ona mogła naprawdę mnie kochać? Powtarzałem sobie, że Terminator to tylko fikcja, że jestem mocniejszy niż jakiś tam tani amerykański aktorzyna. Mówiłem sobie, przecież zabiłeś więcej ludzi niż ten udawany Terminator. Jedno twoje słowo powoduje, że pieniądze i broń przepływają z jednego kontynentu na drugi. Jeśli ktoś zasługuje na miano Terminatora, to właśnie ty. Read the rest of this entry »